Przepis na miłość
Przepis na miłość
|Połówka serduszka, ćwierć pożądania, trzy czwarte seksapilu, odrobina romantyzmu i szczypta zazdrości. Czy to oby na pewno dobry przepis na miłość? Na miłość nie ma przepisu, nie ma zaklęcia ani czarów. Miłość jest nieunikniona, przychodzi sama. Przychodzi najczęściej wtedy, kiedy jej się nie spodziewamy, kiedy jej nie chcemy. Miłość jest nieproszona, kiedy zechce połączyć dwojga ludzi, to może góry przenosić, a dojdzie do skutku.
Kiedy kochamy odczuwamy nieodpartą potrzebę bycia z tą osobą, nie możemy doczekać się spotkania, wyczekujemy pod drzwiami. Z biegiem czasu prawdziwa miłość nabiera dystansu, co nie znaczy, że zanika, zmienia się dostosowując do potrzeb małżonków. Dojrzewa pod wpływem przerzucanych kartek w kalendarzu, czasem nawet rośnie. Niekiedy ma chwile załamania, przykre doświadczenia ją osłabiają, ale zawsze po burzy jest tęcza na niebie, tak, więc w efekcie to tylko potęguje uczucie. Prawdziwe uczucie nigdy nie gaśnie.
| |